Po co to jest?

Po co jest WorkUp?

Po co wprowadzać nowe programy, procedury, projekty, skoro i tak nie wyrabiamy się z tymi, które mamy w naszych celach rocznych. Po co robić coś, za co na koniec miesiąca nie możemy wystawić faktury? Po co robić coś dla zdrowia pracowników- przecież to nie jest rola miejsca pracy.

Tego typu wątpliwości rodziły się w głowie nie jednego Dyrektora. W związaku z tym, pytanie sens promocji zdrowia i dobrego  samopoczucia w miejscu zadano czołowym firmom w badaniu Working Well*.

Dla polskich Pracodawców wyniki są zaskakujące:

Przede wszystkim - co trzecia globalna firma ma wdrożoną strategię typu WorkUp (nazywaną Corporate Wellness) i co więcej jest to część strategii binzesowej.

Jako główne powody wdrożenia Corporate Wellness podają:

    • poprawę zaangażowania pracowników
  • poprawę zaangażowania pracowników
  • poprawa bezpieczeństwa w miejscu pracy
  • poprawa ogólnego zdrowia pracowników
  • wzrost ilości badań profilaktycznych pracowników
  • zmniejszenie absencji chorobowych
  • wzrost atrakcyjności pracodawcy (employer branding)
  • poprawa wizerunki firmy
  • zewnętrzne nagrody

Natomiast jedynie  3% polskich firm ma wdrożoną  strategię Corporate Wellness!

Polskie firmy jako powody podawały:

- poprawa zaangażowania pracowników

- wzrost produktywności

- promocja wizerunku firmy

 

Pytanie, które na pewno sobie zadajesz:

Ale czy akurat teraz jest dobry moment, aby wprowadzić corporate wellness? 

Możemy czekać i zastanawiać się nad tym jak stać się innowacyjną firmą oraz jak zwiększyć kreatywność pracowników wysyłając ich na kolejne standardowe szkolenia. Możemy poczekać, aż fala otyłości przetoczy się przez Polskę, a zawały serca będą główną przyczyną zgonów. Możemy poczekać, aż wypaleni pracownicy będą pracować coraz mniej efektywnie. Możemy też poczekać na pytanie młodego człowieka podczas rozmowy rekrutacyjnej, a co Państwa firma robi na rzecz zdrowia pracowników? 

Ale możemy też stać się prekursorem zmian i wprowadzić kompleskowy program WorkUp, aby przekonać się na sobie, że naprawdę warto.

To od nas zależy, kiedy dogonimy w tej kwestii firmy zza oceanu. To my dyktujemy, co przyniosą kolejne lata.

Może nagradzanie 8 godzinnego dnia pracy i eliminowania ndgodzin? A może premia za dojazdy do pracy rowerem? Nagroda od pracodawcy za udział w maratonie?

A może warto wprowadzić nie tylko jednorazowe akcje promowania zdrowia, tylko kompleksowy program WorkUp, i stać się prekursorem zmian wśród pracodawców?

 

Skomentuj

Komentuj jako gość

0
warunki użytkowania.

Komentarze

Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii w celach m.in. statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia.